Na wyprawie rowerowej liczy się każdy gram! Nie wozimy płaskich talerzy, a jeżeli już taka potrzeba, to używamy (np.do krojenia) wieczek od pudełek po lodach, bo w tych przechowujemy różne rzeczy. Jeśli chodzi o śniadanie w głębokich, to zawsze można oliwy nalać, wygarnąć chlebem, nic nie wypadnie, nie wywieje, a zdarza się też, że talerze napełniają się z czubkiem!
Przy obiadach gotowanych jemy z tego, w czym gotowaliśmy. Po prostu KORYTO!
To teraz sie je kanapki w glebokich talerzach na wyprawach rowerowych ?
Poz Jacek Seroka
Na wyprawie rowerowej liczy się każdy gram! Nie wozimy płaskich talerzy, a jeżeli już taka potrzeba, to używamy (np.do krojenia) wieczek od pudełek po lodach, bo w tych przechowujemy różne rzeczy. Jeśli chodzi o śniadanie w głębokich, to zawsze można oliwy nalać, wygarnąć chlebem, nic nie wypadnie, nie wywieje, a zdarza się też, że talerze napełniają się z czubkiem!
Przy obiadach gotowanych jemy z tego, w czym gotowaliśmy. Po prostu KORYTO!